Psychologia w biznesie Grzegorz Szczerba on 25 Jul 2007 03:21 pm
Dlaczego warto “Myśleć jak milionerzy” ?
W ostatnią sobotę byłem w Warszawie na konferencji “Myśleć jak milionerzy” organizowanej przez fundację Kamila Cebulskiego. Nie będę pisał o tym co tam się działo. Napiszę o tym jak doszło do tego, że się tam znalazłem i w czym mi to pomogło. To taki “efekt motyla”, jak mówi Kamil.
Dlaczego warto podjąć decyzję i działać?
Gdy w zeszłym roku na jesieni, słuchałem nagrania audio Kamila z jakiegoś szkolenia, wpadł mi do głowy pomysł. Słuchanie nagrań to coś innego niż czytanie książek. Szczególnie nagrań z występów na żywo. Jest to bardzo dobry sposób na zdobywanie wiedzy. Pomyślałem, że warto otworzyć sklep z audiobookami, nagraniami audio z różnych szkoleń itp. Można ich słuchać w samochodzie, podczas spacerów aby lepiej wykorzystać czas. Kamila poprosiłem o zgodę na wykorzystanie tego nagrania. Oczywiście zgodził się. W tym samym czasie organizowane było pierwsze spotkanie MJM w Katowicach. Kamil zauważył, że zapisałem się na nie i napisał w mailu, że się zobaczymy. Mi wpadła do głowy myśl, że mogę pomóc przy działalności fundacji. W ten sposób miałem okazję poznać Kamila osobiście. Nigdy nie wiadomo czym zaowocuje taka znajomość w przyszłości ale już dziś mogę powiedzieć, że wiele zrozumiałem obserwując, słuchając i rozmawiając z Kamilem. Jeśli ja chcę być w takiej sytuacji za jakiś czas, w jakiej on jest teraz to oczywiście najprostszym sposobem jest słuchać rad tego kogoś. Tak naprawdę takie wzorce powinniśmy czerpać od rodziny, ewentualnie najbliższego otoczenia. Jednak w moim przypadku okazało się, że łatwiej było znaleźć taką osobę wśród nieznajomych niż wśród kolegów z podwórka.
O co mi chodzi w tym wpisie?
Po prostu o to, że jeśli masz jakiś pomysł na biznes to po prostu działaj. Może się okazać, że Twój pomysł nie wypali. Nie oznacza to jednak, że nie było warto go realizować. Jedno działanie prowadzi do następnego i nawet gdy nie okaże się ono skuteczne pozwoli spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. To może okazać się najważniejsze. Pozwoli dostrzec zupełnie nowe możliwości. Są ludzie, którzy wiele lat kalkulują czy coś się opłaci robić, otworzyć taki biznes czy nie. Sam się do nich kiedyś zaliczałem. Teraz wiem, że tak na prawdę to nikt nie powie nam czy dany biznes wypali. Wszystko zależy od tego jak dany biznes
poprowadzimy. Im więcej przeżyjemy “niepowodzeń” tym więcej mamy doświadczenia. Im więcej doświadczenia tym lepszy biznes stworzymy. Tak na prawdę więc nie warto tracić czasu na kalkulacje. Lepiej zacząć działać. Nie mówię, że musi to być od razu wielki biznes, w który wpompujemy ogromne pieniądze. Myślę, że wart zacząć właśnie bez lub z minimalną ilością pieniędzy. Wtedy nie stracimy ich wiele a nauczymy się jeszcze więcej.
Milionerzy głównie działają. Rozważania pozostawiają dla reszty.

17 Jul 2008 o 9:52 pm 1.Laura232 napisał/a …
Powiadasz: ze..”jeśli masz jakiś pomysł na biznes to po prostu działaj”…”Milionerzy głównie działają. Rozważania pozostawiają dla reszty”.
………………………………………….
Najwyrazniej nie posiadasz podstawowej wiedzy o ekonomii, markietingu,lub strategiach roznych rynkow tak wewnatrz kraju jak i na zewnatrz, szczegolnie w wypadku kiedy obserwujemy postepy ekonomii w warunkach galopujacej globalizacji.Malo tego gdyby ci ktorzy osiagneli juz status milionera pozostawili tej “reszcie o ktorej wspominasz “rozwazanie”-czyli inaczej decyzje biznesowe to gwarantuje Tobie ze ta “reszta” osiagnie SWOJE-”WLASNE” cele, a ten przypadkowy “milioner” dzialajac bez “rozwazania” znajdzie sie szybko za burta bez centa w kieszeni. To juz nie te czasy….
21 Jul 2008 o 12:09 am 2.Grzegorz Szczerba napisał/a …
Cholera, szkoda, że tak mało moich konkurentów myśli na Twój sposób…
Gdyby większość sobie tylko “rozważała” pewne sprawy to byłoby pięknie. Niestety czasami przeciwnik jest groźniejszy niż TY. A może Ty też jesteś moim konkurentem?
19 Sep 2008 o 8:21 pm 3.Anna Czajowska QUERCUS napisał/a …
Działanie w każdej dziedzinie jest podstawą. Nawet filozof, który siedzi i myśli, swoje myślenie zapisuje na kartkach zeszytu.
Zgadzam się, że gdybanie nie wystarczy, ale czytając Twoją opinię na ten temat widzę ogromną generalizację zarówno “działania”, jak i “gdybania”.
Gdybanie zamieniałabym na kalkulowanie, analizowanie rynku i możliwości, przeszkód itd i biznes plan.
Działanie sprecyzowałabym na konkretne kroki i realizacje, zgodnie z założonymi celami i realizacją poszczególnych etapów biznes planu.